Kolejne spotkanie z siostrami Sucharskimi.

– Co z Krzysztofem? – zapytała Natka […] – Ma wstrząs mózgu, stłuczenie jakiegoś płata mózgowego, parszywy charakter i amnezję.

Z siostrami Sucharskimi miałam niedawno styczność. Powiem, że polubiłam tę hałaśliwą, kłótliwą i kłamliwą hałastrę. O nie, one aniołkami nie są. Lecz gdy trzeba, tworzą wspólny front, mur, przez który nikt nie ma szans się przebić. Tak jak w rodzeństwie: „tylko ja mogę bić siostrę”. Ponowne spotkanie następuje po dwóch latach od wydarzeń, które miały miejsce w poprzedniej części. Kobiety mentalnie się nie zmieniły. Jednak ich życie tak. Zaczęły żyć po swojemu, bez niewiernych mężów, despotycznych matek…

…za to z książką, w której głównymi bohaterkami są one. Jedna z sióstr, zwana Natą napisała książkę o ich przygodach. Nie ma wielu przypadków, gdy spotykało się pięć nieznających się sióstr o tym samym imieniu, którym ginie ojciec-bigamista. Kobiety są złe na siostrę. Rozpęta się awantura. Jednak dziewczyny mają poważniejszy problem. Wspólnik ojca kobiet ginie i zostawia im w spadku wszystko, co posiada. Łącznie z tajemniczą skrytką, która okazuje się pusta. Siostry Sucharskie ruszają na poszukiwania zawartości skrytki oraz samego pana Janusza. Siostry podejrzewają, że wcale on nie zginał i zamierzają tego dowieść. Przedstawiciele miejscowej policji, nie znają piekielnych sióstr i wynika z tego wiele zabawnych sytuacji. Oczywiście pierwszą będzie przedstawianie się kobiet.

 Co mamy? – spytała, ignorując pytanie. 
– Trupa – odparł.
– Wiadomo coś o ofierze?
– Tak, że nie żyje – mrugnął do niej.

Powiem szczerze. Jeśli ktoś spodziewa się fascynującego wątku kryminalnego, zwrotów akcji, pościgów i wybuchających samochodów, to się rozczaruje. Sam wątek kryminalny jest obecny, ale jakoś nie wychyla się na pierwszy plan. Tutaj królują bohaterki i ich temperamenty. Nie odczuwa się jednak jakiegoś wielkiego braku. Akcja wcale się nie ciągnie, nie miałam wrażenia, że książka jest „przegadana”. Doskonały humor, prosty język i umiejętności pisania autorki pozwalają na spędzenie wielu godzin w dobrym towarzystwie. Z chęcią sięgnę po kolejną część, jeśli tylko ją zdobędę. Jak po pozostałe książki autorki. 

Mężczyźnie nie mówi się połowy tego, co powinien wiedzieć, i ani słowa na temat, na który chciałby coś wiedzieć.

Biorę udział:
1. Karciane wyzwanie książkowe – Trefl6 – przeczytana w 48 godzin

2. Klucznik – odkładana na później (3)

3. Grunt to okładka – budynek 2/3