O nauce pokory.

Twoja moralność jest taka jak twój stosunek do innego człowieka.

Jak pisałam w poprzedniej notce kocham film „Nietykalni”, który oglądałam mnóstwo razy. Nadszedł czas na poznanie pierwowzorów głównych bohaterów. Należy pamiętać, że film był inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, nie był kalką. Wystarczy spojrzeć na odpowiednika niskiego Algierczyka, który w filmie jest wysokim Senegalczykiem.

Abdel Sellou jak wpomniałam, pochodzi z Algierii. Gdy miał kilka lat jego rodzice oddali go małżeństwu, które nie mogło mieć swoich dzieci. Chłopiec nie został do tego przygotowany. Pewnego dnia powiedzieli mu że jego mama nie jest mamą i oddali. W tej kulturze jest to normalna procedura. Potem okazało się, że nowi rodzice nie umieją się chłopcem zająć. Dziecko nie potrafiło odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Od kiedy tylko mógł wagarował, kradł, uciekał z domu. Nie wiemy do końca czy rodzice próbowali wpłynąć na chłopca rozmową, ale wiemy że raczej wychowywał się sam. Tak naprawdę był biednym chłopcem, który wymagał uwagi. Sądzę także, że niski wzrost nadrabiał charakterem. Jak był niepełnoletni nie przejmował się żadnymi konsekwencjami – nikt mu nie mógł nic zrobić. Jak ukończył 18 lat niemal od razu poszedł do więzienia. Nie narzekał. Nie było mu źle. Ale odsiadki nastał koniec. Trzeba było „szukać pracy”, czyli kombinować tak, aby mieć pieniądze, nie nadpracowując się zbytnio. Trafił na ofertę pracy jako „asystent tetraplegika”. Nie mial pojęcia kto to jest, ale poszedł się dowiedzieć. Pan Pozzo przyjął go razem z innym człowiekiem na okres próbny. Abdel wygrał. Nie miał doświadczenia, był kryminalistą a współczucie i pokora to dla niego obce słowa, a jednak Philippe dostrzegł coś w tym niewysokim mężczyźnie

Ale Adbel nie pisze o tym jak trudno się opiekować tetraplegikiem. Opowiada jak jeden człowiek może zmienić drugiego. Pracodawca nauczył go pokory, odpowiedzialności, dokształcił, nauczył czytać i rozumieć.

Jak mówi pan Pozzo, trzeba do słów „solidarność”, „pogoda ducha”, „braterstwo” i „szacunek” dodać jeszcze słowo „pokora”.


To jest niezwykle interesujące co może powstać po zderzeniu dwóch odmiennych światów, dwóch ludzi, którzy zostali w jakiś sposób doświadczeni przez los.

Główny bohater nie narzeka na swoje życie. Zdaje sie, że nie za bardzo lubi mówić o sobie. Nie lubi marudzić, pomimo że nie miał łatwego życia. Jego język jest prosty, ze zdań przebija pewność siebie człowieka, który wychował się na ulicy i doświadczył wielu rzeczy. Dosłownie na ulicy. Nie jak współcześni raperzy, którzy ulicę widzą zza okien swojej limuzyny. Książka bardzo mi sie podobała, niestety czegoś mi w niej zabrakło. Była za krótka, wiele wydarzeń zostało pominiętych, lub ledwie „liźniętych”. Mam wrażenie, że Abdel dojrzał i zrozumiał ile błędów popełnił. Czy stał się grzeczny? Absolutnie! Zdaje się, że to Philippe mówi więcej o występkach swojego przyjaciela. O tym następnym razem. Jedno jest pewne. Abdel jest w stanie poświęcić wszytko dla swojego przyjaciela.

Moja ocena to 7/10

Książką tą wzięłam udział w następujących wyzwaniach:
1.Grunt to okładka: na okładce jest kadr z filmu „Nietykalni”

2.Klucznik: okładka zawiera dużo białego. Książka także jest debiutem autora