Poznajmy Milaczka

Moje preferencje czytelnicze są dość szerokie. Na pierwszym miejscu zawsze będzie fantastyka. Szczególnie ta zabawna. Potem są komedie kryminalne a na końcu (nadal bardzo lubiane) komedie obyczajowe. Z prozą Magdaleny Witkiewicz nie miałam wcześniej kontaktu, ale musiałam przeczytać powieść o kobiecie „przy kości”, singielce. Miałam tylko jednak obawy, że będzie to kolejna opowieść o desperatce, która czepia się każdych spodni, które znajdzie. Ciekawe jak będzie w tym przypadku.

Jestem pisarką. Piszę czasem o lekkich sprawach, a czasem o poważnych w lekkim, a nawet bardzo lekkim stylu. Staram się rozśmieszać i wzruszać. Dla dzieci i dla dorosłych. I „tylko dla dorosłych” również.
Podobno moje powieści poprawiają nastrój. Są lekiem na deszcz za oknem i nieco smutniejsze dni. Moje książki zawsze kończą się dobrze. Niezależnie jakie przeciwności losu napotykają bohaterów na swojej drodze – zawsze potem żyją „długo i szczęśliwie”.
Jestem absolwentką Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańskiego Studium Bankowości oraz Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menadżerów
.”

Opis pochodzi ze strony internetowej autorki.

Poznajemy Milenkę. Dwudziestokilkuletnią pannę… starą pannę, która poszukuje miłości. Nie jest łatwo. Jest roztrzepana, łatwo się emocjonuje i jest odrobinę zbyt duża. Pomaga jej w tym dość ekscentryczna, bogata ciotka, Zofia Kruk (wyzwolona seksualnie dziedziczka fortuny), oraz siedmioletna Zuzia – Bachor. Dziewczynka jest dość niezwykła, daleko jej do zachwycania się różowymi jednorożcami, ubiera się na czarno i słucha metalu. Pałęta się także Parys. Jest to wszystkożerny pies. Nie wnosi zbyt dużo do fabuły, może ponad dowcipem. Tytułowy Milaczek oraz jej pomocnicy czepiają się wszelkich dostępnych środków w tym portalu randkowego, oraz randek w ciemno, aby poznać mężczyznę życia bohaterce. W efekcie poznaje dentystę. Dentysta wydaje się idealną partią. Poukładany, wykształcony, ma jednak jeden defekt. Jest zbyt mocno związany z siostrą. Ale wystarczy zaprzyjaźnić się z nią, prawda? I będzie książę jak z bajki. Milenka widzi świat w różowych barwach, ale czy wszystko jest takie, jak wygląda?

Powiem szczerze, że nie czytałam więcej książek tej autorki, ale na pewno spotkam się z nią ponownie. Ujęła mnie lekkość powieści i delikatny, kobiecy humor. Czasem jednak bohaterka mnie irytowała, była zbyt chaotyczna i czasem nawet infantylna. Ale nie przeszkadzało mi czerpać przyjemności z czytania. Polubiłam bohaterkę i w głębi duszy życzyłam jej szczęścia. Ogólnie wszyscy bohaterzy (może poza Violą) dadzą się lubić. Nie są plastikowi, czy stereotypowi. Mają mnóstwo wad i zalet. Przeżywają słabości, śmieją się i złoszczą.

Umówmy się, że to nie jest literatura wysokich lotów. Książka ma bawić i odstresowywać. Uważam, że jest to idealna pozycja na wieczór z kocykiem i herbatą. Na dziś wiem, że spotkam się z postaciami ponownie.

Biorę udział w:
1. Grunt to okładka: styczeń 2014 – kwiaty 1/3

2. Wyzwanie karciane: 9karo – ma jedno słowo w tytule.

3. Klucznik – odkładana na później.

4. Polacy nie gęsi IV – do przeczytania jej zachęciła mnie recenzja 🙂