Tag Archives : Edipresse

Święta w krzywym zwierciadle.


„Ludzie jednak zawsze niejasno zdawali sobie sprawę z problemu, jakim są początki. Zastanawiali się głośno, jak dociera do pracy kierowca pługu śnieżnego, albo gdzie autorzy słowników sprawdzają pisownię słów. Mimo to istnieje odwieczne pragnienie, by w skręconych, poplątanych, skłębionych sieciach czasoprzestrzeni znaleźć taki punkt, który można wskazać metaforycznym palcem i stwierdzić, że tutaj właśnie wszystko się zaczęło…” Nie tak dawno…

Read More »

O operze w której straszy.


„- Przepraszam! – zawołał kasjer, gdy niania już odchodziła. – Co pani ma na ramieniu? – To… futrzany kołnierz. – Ale przecież wyraźnie widziałem, że pomachał ogonem. – Tak. Ponieważ wierzę w piękno bez okrucieństwa.” W poprzednich częściach Magrat opuściła nasz mały sabat czarownic, aby być zoną i królową. Niania Ogg i Babcia zaczęły odczuwać brak jednej z kręgu. Babcia…

Read More »

Elf jaki jest, każdy widzi… Czy na pewno?


Z każdą częścią „Świata Dysku” jestem pod coraz większym wrażeniem umysłu Pratchetta. Stworzył ogromny świat, który na pierwszy rzut oka wydaje się chaotyczny, ale to tylko pozory. Każdy bohater jest dokładnie przemyślany, w twórczości autora wyraźnie widać odniesienia do dzieł literatury, tak zwane „klasyki”. Niestety (albo i wręcz przeciwnie), z większością tych dzieł nie miałam okazji się zapoznać. Za dużo…

Read More »

Jeśli chcesz aby było coś zrobione, to.. absolutnie zakaż mu to robić.


„Ludzie wierzą, że to oni wpływają na opowieści. Tymczasem jest odwrotnie. Opowieści istnieją niezależnie od osób, które w nich występują. Dla kogoś, kto o tym wie, wiedza to potęga. Opowieści – szerokie, falujące wstęgi ukształtowanej czasoprzestrzeni – powiewały i rozwijały się w całym wszechświecie od początków czasu. I ewoluowały. Najsłabsze wymarły, a najsilniejsze przetrwały i z każdym powtórzeniem nabierały mocy……

Read More »

Co trzy baby mogą namącić: „Trzy wiedźmy” – Terry Pratchett


Świata Dysku ciąg dalszy… Z wiedźmami mamy do czynienia od zawsze. W bajkach zazwyczaj one są postaciami negatywnymi i brzydkimi. Zatruwają jabłka, rzucają klątwy, knują przeciwko księżniczkom. Ich przeciwieństwami są dobre wróżki i piękne czarodziejki, one z kolei pomagają sierotom dotrzeć na bal, rozdają talenty… Pratchett do tematu wiedźm podszedł odrobinę inaczej. „W przeciwieństwie do magów, którzy najbardziej od wszystkiego…

Read More »

Gdy kobieta staje się magiem.


„Mgła kłębiła się między chatami, kiedy mag przekraczał wąski mostek nad wezbranym potokiem i kierował się do kuźni. Te dwa wydarzenia nie miały ze sobą nic wspólnego. Mgła kłębiłaby się i tak: była mgłą bardzo doświadczoną i doprowadziła kłębienie do poziomu sztuki.W kuźni, oczywiście, zebrało się sporo ludzi. Jest to miejsce gdzie można zawsze liczyć na dobry ogień i kogoś…

Read More »

Na glinianych nogach – Terry Pratchett


„Monarchia jest jak mlecze na łące. Nieważne ile głów się zetnie, korzenie tkwią stale pod ziemią i tylko czekają, by wypuścić nowe łodygi.To było jak chroniczna choroba. Wydawało się, że nawet najbardziej inteligentne osoby mają w umyśle jakiś ciemny zakątek, gdzie ktoś wypisał: „Królowie. Jaki to świetny pomysł”. Ktokolwiek stworzyl ludzkość, wbudował w nią poważny błąd konstrukcyjny: skłonność do zginania…

Read More »

Kolejne spotkanie z kompanią Marchewy.


”Oto Ankh-Morpork, Gród Tysiąca Niespodzianek (według przewodnika wydanego przez Gildię Kupców). Cóż jeszcze można dodać? Rozległe miasto, dom miliona mieszkańców, największe na Dysku położone na obu brzegach rzeki Ankh, tak mętnej i błotnistej, że wygląda, jakby płynęła dnem do góry.Przybysze często pytają: Jak może istnieć tak wielkie miasto? Skoro ma rzekę, którą można przeżuwać, skąd pochodzi woda do picia? Co…

Read More »

Straż! Straż! Pierwszy tom Kolekcji Świata Dysku.


Z twórczością Pratchetta zbyt wielkiego doświadczenia nie mam, raptem pięć audiobooków, ale wiedziałam, że ma szansę stać się jednym z moich ulubionych pisarzy. Jeśli nie ulubionym. Gdy wydawnictwa Prószyński i S-ka oraz Edipresse wydały serię „Kolekcja Świat Dysku” wiedziałam, że muszę ją mieć. Pierwszą część kupiłam w kiosku na dworcu omal nie spóźniając się na pociąg. Czy było warto? Największym…

Read More »

Uciekam więc jestem…


„Uciekam, więc jestem. A raczej: uciekam, więc przy odrobinie szczęścia nadal będę.„ Źródło: strona głównawyd. Prószyński i S-ka Tak, tak w dalszym ciągu jesteśmy w Świecie Dysku. Rincewinda nadal nie ma. A na magicznym uniwersytecie dzieją się dziwne rzeczy – często słychać dźwięk jakby stóp… jakby ktoś biegał. To niecodziennie, Duchy z reguły trzymają się z dala siedziby głównej magów.…

Read More »

Czarodziciel. Zbawienie dla magów?


„– Chciałem powiedzieć – wyjaśnił z goryczą Ipslore – że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.„ Kontynuując przygodę ze Światem Dysku oraz nordic walking sięgnęłam po „Czarodzicielstwo”. Tutaj znów nastąpiła zmiana lektora. Jak znalazłam go i powieść? Wszystko zaczyna się jak ósmy syn, ósmego…

Read More »

Świat Dysku, część druga.


Skoro powiedziało się A to B należałoby. Po „Kolorze magii” czas na „Blask Fantastyczny”. Okoliczności te same: pole, słońce, kijki, palone kalorie i Pratchett w słuchawkach. Polecam tę metodę palenia kalorii każdemu. Nie myśli się o zmęczeniu, upale, wolno mijających minutach, czy komputerze, który kusi z wygodnego biurka. Czas mija nie wiadomo kiedy. No ale dosyć o tym. Wróćmy do…

Read More »