Tag Archives : Fabryka Słów

Grillbar Galaktyka – miłość do kuchni w kosmosie.


Grillbar Galaktyka. „Bo prawdziwa restauracja to coś w stylu żarłocznego, wymagającego bóstwa. Które potrzebuje ofiar. Uwielbienia, rytuałów, blichtru i cudów. Wiernych i kapłanów. Was, gości oraz nas, kucharzy. Restauracja jest zaborcza, zazdrosna, mściwa, pamiętliwa i nieugięta.” Standard. Poszłam do biblioteki i poprosiłam od „jakieś SF z jajem”. Nawet trzy jaja na okładce książki „Grillbar Galaktyka” są. Poznałam więc Hermosa Madrida…

Read More »

Witajcie na Przygraniczu.


„- Posłuchaj, jak tu trafiłeś? – Gdzie, tu? – Kot nie zrozumiał. – No, na Przygranicze. Przecież nie jesteś miejscowy? – Nie, nie jestem. Przed wieloma laty postanowiłem pojechać samochodem na skróty. No i dojechałem… – Kot westchnął, myśląc o czymś osobistym, i ponownie zajął się czyszczeniem automatu. – A ja od autobusu odszedłem, aby się odlać. Wróciłem, a tu…

Read More »

Dalsze losy Sołdata.


Jak napisałam poprzednio, po zakończeniu pierwszego, od razu zabrałam się za kolejny tom przygód Sołdata vel Dmitrija. Drużyna straciła jedną osobę, ale za to zyskała drugą, konkretnie Ingę. Znamy ją z początku pierwszej części. Miłość bohaterów rozkwita na nowo, choć czyha na nich wiele niebezpieczeństw. Główny bohater, choć sam jest jeszcze niedoświadczony, stał się odpowiedzialny za grupę składającą się z…

Read More »

Na skraju strefy część pierwsza.


Jak już kiedyś pisałam, wydawnictwo Fabryka Słów kojarzy mi się głównie z fantastyką. Ich najbardziej znanym cyklem jest Fabryczna Zona. Skupia ona powieści z tematyki postapokaliptycznej. Wiecie, stalkerzy, mutanty, walki, promieniowanie, bandyci i tym podobne. Znikoma ilość romantyzmu, za to dość dużo brutalności i krwi. Mnie nie trzeba dwa razy namawiać. Ten cykl jest podzielony na grupy tematyczne jak „S.T.A.L.K.E.R.”, z…

Read More »

Ciąg dalszy przygód Andrew.


Andrew ukończył pięcioletnią służbę i zaciągnął się jeszcze raz. Pracował za pomocą technologii, po broń sięgał niezbyt często. Głównie był wysyłany do wojny z Dryblasami. Ludzie nie byli w stanie obronić przed nimi swoich kolonii, więc niszczyli całą planetę łącznie z najeźdźcami. Skoro my nie możemy utrzymać swoim ziem, to nikt ich nie będzie miał. „Jednak nie zaciągnąłem się na…

Read More »

Grzędowicz po raz trzeci.


I znów wracamy do „Pana Lodowego Ogrodu”. Nie powiem, aby się wyjaśniło, dlaczego książka się tak nazywa. Mogę powiedzieć tylko tyle, że bohaterowie dotrą do tytułowego miejsca. To wyspa. Tam zawiezie ich lodowy statek, którym nauczył się sterować Vuko. Myślał, że to van Dyken chce go ściągnąć i zabić. Nieco się zdziwi. „Wyskoczyli za burtę, ktoś poślizgnął się na oblodzonych…

Read More »

Co dalej z Vuko i Filarem?


Poprzedni tom kończył się w takim momencie, że natychmiast ściągnęłam na mój czytnik tom drugi i zagłębiłam się lekturze. Vuko jest drzewem. Nawiedzają go sny. Koszmary i te, w których bogowie mówią mu, że może ocalić świat od van Dykena. Fajnie. Tylko co może drzewo przebite włócznią? Okazuje się, że główny bohater nie jest skazany na zapuszczenie (he he) korzeni…

Read More »

Jaki jest Midgaard?


Od jakiegoś czasu prześladowały mnie recenzje tetralogii „Pan Lodowego Ogrodu”. Każda, bez wyjątku, zachwalała cykl. Nie sięgnęłam od razu po tom pierwszy, ale jak większość książek, ta musiała dojrzeć na wirtualnej półce. Rzecz zaczyna się na Ziemi. Kilkadziesiąt lub nawet kilkaset lat w przód. Ludzie są dostatecznie rozwinięci, aby badać odległe planety. Ostatni naukowcy nie wrócili z wyprawy, nie dali…

Read More »

Wampir w PRL? Krew na kartki?


Parę miesięcy temu poszłam do biblioteki. Chciałam wypożyczyć poleconą mi przez czytelniczą grupę książkę „Brudna robota”. Książka, o której piszę, została wzięta przypadkiem i czekała dwa miesiące na swoją kolej. Swego czasu czytałam „Kuzynki”, ogromnie podobało mi się połączenie historii, legend i dobrego humoru. Sądziłam, że tą książką się nie zawiodę. A jak było? „Gosia zajęła miejsce, obok Marty. Założyła…

Read More »

Wampiry, kamień filozoficzny, współczesna technologia, urokliwy Kraków i dużo dobrego humoru, czyli Pilipiuk w formie.


„Rozdziel materię suchą od mokrej. Rozdziel to, co znajdziesz na górze, od tego, co na dole. Rozdziel to, co pochodzi ze wschodu, od tego, co narodziło się na zachodzie. A gdy tego dokonasz, posiądziesz tajemnicę wody, która nie moczy rąk, a postępując tak dalej cierpliwie, dokonasz wielkiego dzieła. Anonimowy tekst alchemiczny.” Przed Kulturomaniakiem w Lublinie stoją długie stoły zapełnione książkami.…

Read More »

Wiedźma w nowoczesnej wersji.


Kocham fantastykę, szczególnie z kobietami w roli głównej. Pod warunkiem, że to są kobiety dorosłe a motyw romantyczno-seksualny nie wychyla się na pierwszy plan. Miło jak coś się dzieje w tle, ale jednak… Kocham też kryminały. I tutaj, przy wyborze, kieruję się tymi samymi kryteriami, które wymieniłam chwilę temu. Także jak zobaczyłam pozycję, która łączy oba gatunki, wiedziałam, że muszę…

Read More »

Pierwsze spotkanie z Kossakowską


Dziś recenzja „Siewcy wiatru”, Ale nie tylko. Przeczytałam, że ta książka jest drugą częścią cyklu „Anielskie zastępy”. No skoro druga, to należy sięgnąć po pierwszą, prawda? Otóż nie. Nie trzeba. „Żarna niebios”, bo tak nazywa się tom pierwszy, to zbiór opowiadań powiązanych z tematyką cyklu. Mianowicie chodzi o anioły, demony, ludzi… W obu książkach postacie się powtarzają. Nie wiem jak…

Read More »