Tag Archives : Jaki mam problem z…

Jaki mam problem z: baśniami.


#2. Jaki mam problem z: baśniami. Piękna i Bestia. „Piękna i Bestia” jest jedną z tych bajek, które kochałam jako dziecko. Miałam nawet książeczkę z obrazkami z disnejowskiej produkcji. Nie wiem, ile razy oglądałam „Piękną i Bestię”, czytałam ją jeszcze częściej. Jednak po latach mam z nią delikatny problem. Otóż uważam, że większość bajek z księżniczkami w roli głównej, są…

Read More »

Jaki mam problem z… marvelowymi serialami? Część 2.


W poprzedniej części moich wynurzeń wspomniałam o beznadziejnej pracy policji, a raczej jej braku, zarysowałam troszkę historię i charakterystykę głównej postaci. Czas na resztę przemyśleń. Zapraszam na kolejną porcję marudzenia i spojlerów! Miałam dość tego porównywania siusiaków Luke’a i Cornella. Co się spotkali, to tylko szczekali, zamiast po męsku, sprać sobie twarze. Rozbawiła mnie scena, gdzie Cage wchodzi do klubu…

Read More »

Zaczynam nowy, marudzący cykl.


#1. Jaki mam problem z… marvelowymi serialami? Część 1. Tym wpisem zaczynam nowy cykl. Mam nadzieję, że będzie się pojawiał naprawdę rzadko. Otóż chcę tutaj pisać o zjawiskach z szeroko rozumianej kultury popularnej, które wywołują we mnie skrajnie złe emocje. Nie będą to recenzje, a jedynie uwolnienie emocji. Zapraszam na pierwszą osłonę. Uwaga! Artykuł może zawierać ślado… całe hałdy spojlerów!…

Read More »