Tag Archives : Medytacje nad filmem

Podatek od miłości.


Podatek od miłości. Ten film nawet polecam. Komedie romantyczne nigdy nie były moim ulubionym gatunkiem filmowym, a te robione przez polskich twórców w szczególności. Jeden przedstawiciel tego gatunku został mi polecony. Trailer dużo obiecywał, Karolaka i Adamczyka w obsadzie nie uświadczysz, więc pełna nadziei zajęłam miejsce w kinowym fotelu. W związku z kupnem karty Cinema City Unlimited postanowiłam stworzyć cykl…

Read More »

Narzeczony na niby.


Narzeczony na niby. Kolejna komedia z Karolakiem, białym plakatem. Jakiś czas temu pisałam, że byłam w jednym dniu na dwóch filmach. Drugi traktował o tak poważnych i delikatnych tematach jak dzieciobójstwo, samotne macierzyństwo i wychowywanie się bez ojca. Pierwszy to głupawa komedyjka romantyczna. Oba obrażają inteligencję widza, oba są złe, ale tylko jeden jest społecznie szkodliwy. Nie ten. Na tym…

Read More »

Syn Królowej Śniegu, czyli jak nie kręcić filmu o sprawach delikatnych i ważnych.


Medytacje nad filmem #7. Syn Królowej Śniegu. W jednym dniu obejrzałam dwa filmy. Jeden po drugim. Pierwszy to film o samotnej matce wychowującej małe dziecko, drugi to ten z gatunku „film z Karolakiem i białym plakatem”. Zgadnijcie, na którym bawiłam się naprawdę nieźle, a który uważam za zły, szkodliwy i obraźliwy? W związku z kupnem karty Cinema City Unlimited postanowiłam…

Read More »

Pomniejszenie sposobem na problemy współczesnego świata.


Medytacje nad filmem #6. Pomniejszenie. Film w teorii zapowiadał się ciekawie. Otóż naukowcy w Norwegii (sprawdzić) odkryli sposób, aby bez uszczerbku na zdrowiu zmniejszyć ludzi do naprawdę małych zamiarów. To miało być remedium na przeludnienie, zaśmiecenie i degradację planety, na której żyjemy. Na Ziemi powstały całe miasta, ogrodzone i odpowiednio zabezpieczone, gdzie życie wiodą ludzie o wysokości kilku centymetrów. W…

Read More »

Historia o miłości do muzyki. Coco.


Medytacje nad filmem #5. Coco. Nie jest tajemnicą, że filmy animowane kocham nad życie. Zarówno te o Króliku Bugsie, Tomie i Jerrym, jak i te produkcji Disneya i Pixara. To ostatnie studio wypuściło moje ukochane „W głowie się nie mieści”, „Merida Waleczna”, czy „WALL-E”. Niestety (albo stety) muszę stwierdzić, że przy „Coco” to wszystko blednie. W związku z kupnem karty…

Read More »

Listy do M. 3 – a jednak mam świąteczny wpis!


Medytacje nad filmem #4. Listy do M. 3 Nie jestem zwolenniczką komedii romantycznych. Mam oczywiście parę ulubionych jak „To właśnie miłość”, „Dziennik Bridget Jones”, czy „Narzeczony mimo woli”, które to nie są może filmami ambitnymi, ale skutecznie potrafią poprawić nastrój i odprężyć. Nie mogę sobie przypomnieć żadnej polskiej przedstawicielki tego gatunku, która by mi przypadła do gustu. Seria „Listy do…

Read More »

Cicha noc. Wigilia po polsku.


Medytacje nad filmem #3. Cicha noc. Na wstępie muszę powiedzieć, że moja opinia jest całkowicie niepopularna. Jest więcej niż prawdopodobne, że jestem głupia i się nie znam. W związku z kupieniem karty Cinema City Unlimited na blogu pojawił się cykl Medytacje nad filmem. Proszę nie traktować tych wpisów jako pełnoprawnych recenzji. Dotychczas raczej niechętnie podchodziłam do filmów. Zazwyczaj oglądałam komedie.…

Read More »

Thor: Ragnarok


Medytacje nad filmem #2. Thor: Ragnarok. Kto mnie zna, wie, że czekałam na trzecią część Thora – Ragnarok jak na gwiazdkę. Seria o nordyckim bogu zaraz obok tej o Kapitanie Ameryce jest moją ulubioną. Do tego druga część kończyła się w taki sposób, że byłam ogromnie ciekawa, jak potoczyła się ta historia. W związku z kupieniem karty Cinema City Unlimited na…

Read More »

Najlepszy Łukasza Palkowskiego.


Medytacje nad filmem #1. Najlepszy. Agatka jest już na tyle dorosła, aby sama iść do kina. I Agata obejrzała film, który wbił ją w fotel. I nie, nie mówię o najnowszym Thorze, który jeszcze przede mną. Mowa o całkowicie Polskim filmie – „Najlepszy”. W związku z kupieniem karty Cinema City Unlimited na blogu pojawił się cykl Medytacje nad filmem. Proszę…

Read More »