Tag Archives : Olga Rudnicka

Co tam u Emilii Przecinek?


Proza Olgi Rudnickiej całkowicie zawładnęła moim czytelniczym sercem. Za każdym razem serwowała mi dużą dawkę dobrego humoru, cały wachlarz niebanalnych postaci, oraz świetną fabułę. Każdą nowość wyczekuję z ogromnymi nadziejami, podobnie było przy premierze „Życia na wynos”. Jak dotąd autorka mnie nie zawodziła. Jak będzie tym razem?Wesołą ferajnę znamy z poprzedniej książki. Emilii Przecinek, jej dzieci, menadżerki oraz matki z…

Read More »

Wybuchowa komedia Olgi Rudnickiej.


Są dwie polskie autorki, na których nowości czekam jak na mannę z nieba. Jedną z nich jest Olga Rudnicka. Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia w „Diabli nadali”. Także na „Granat poproszę” oczekiwałam z niecierpliwością. Każda przedpremierowa recenzja tylko podsycała moją ochotę zagłębienia się w lekturę, zatem gdy listonosz przyniósł mi paczkę z najnowszą powieścią tej pisarki, natychmiast porzuciłam wszystko, co…

Read More »

Kolejne spotkanie z siostrami Sucharskimi.


„– Co z Krzysztofem? – zapytała Natka […] – Ma wstrząs mózgu, stłuczenie jakiegoś płata mózgowego, parszywy charakter i amnezję.” Z siostrami Sucharskimi miałam niedawno styczność. Powiem, że polubiłam tę hałaśliwą, kłótliwą i kłamliwą hałastrę. O nie, one aniołkami nie są. Lecz gdy trzeba, tworzą wspólny front, mur, przez który nikt nie ma szans się przebić. Tak jak w rodzeństwie:…

Read More »

Natalii 5. Będzie wesoło.


Dotąd przeczytałam jedną książkę Olgi Rudnickiej: „Diabli nadali”. Początkowo sięgając po nią, obawiałam się naśladowania Chmielewskiej, która niewątpliwie jest królową kryminału komediowego. Po paru stronach moje wątpliwości zostały rozwiane. Autorka ma swój własny styl, świetnie operuje słowem pisanych i potrafi wywołać śmiech. Zatem zachęcona poprzednią pozycją sięgnęłam po pierwszą część trylogii „Natalii 5”. Jak tutaj mi się podobało? Na początku…

Read More »

Diabelnie dobry kryminał.


Kryminały kocham od kiedy pamiętam. Matka miała dość pokaźną kolekcję dzieł Joanny Chmielewskiej. Właśnie taką literaturę kobiecą lubię. Historie o silnych kobietach, pisane z przymrużeniem oka. Gdzie zbrodnie są proste a motywy przyziemne. Lubię także widzieć tok myślowy głównej bohaterki, za króliki z kapelusza dziękuję. Gdy usłyszałam o Oldze Rudnickiej wiedziałam, że jest to autorka z którą muszę się zapoznać.…

Read More »