Tag Archives : science fiction

Co kryje się pod tą niezwykłą okładką?


Z gatunkiem science fiction za dużego doświadczenia nie mam. O ile klimaty post-apokaliptyczne nieco „liznęłam”, tak nowe technologie, podróże międzygwiezdne, czy pozaziemskie cywilizacje już niekoniecznie. Staram się poszerzać swoje horyzonty, więc czasem sięgam po coś zupełnie nowego. Nie tak dawno czytałam książki z cyklu „Imperium Radch”. Nie było to szczęśliwe spotkanie. Teraz sięgnęłam po innego przedstawiciela gatunku SF, z nadzieją…

Read More »

Nudy ciąg dalszy…


Całkiem niedawno opisywałam książkę pod tytułem „Zabójcza sprawiedliwość”. Powieść nie była najwyższych lotów, mówiąc wprost — uważam, że wiało nudą. Jednakże rozwiązania zastosowane w niej zainteresowały mnie i miałam ochotę poznać mechanizmy niektórych zjawisk. Liczyłam też, że następny tom się rozwinie i zacznie dziać się więcej. Wydarzenia, które mają miejsce w „Zabójczym mieczu”, następują po około dwóch tygodniach od zakończenia…

Read More »

Pierwsza space opera w moim repertuarze. Jak ją odebrałam?


Nie ograniczam się, jeśli chodzi o gatunki, jednak moim faworytem zawsze będzie fantastyka we wszelkich odsłonach. Tak już przemierzałam lasy z rycerzami, uczyłam się magicznych sztuczek z czarodziejami, byłam wśród ogarniętych szałem bitewnym wojów, walczyłam o przetrwanie z potworami, zwiedzałam zonę ze stalkerami. Nawet zawitałam w steampunkowym mieście. Nie miałam okazji zwiedzać innych planet na pokładzie statku kosmicznego. Skusiłam się…

Read More »

Dlaczego Szekspir?


„Samo przetrwanie nie wystarcza.” Z klimatami postapokaliptycznymi polubiłam się od pierwszego wejrzenia. Zatem gdy Bujaczek zorganizowała na swoim blogu konkurs, w którym mogłam wygrać przedstawicielkę tego gatunku, Stację jedenaście nie wahałam się ani chwili. Przekupiłam jej psa i już parę dni później mogłam cieszyć się swoja nagrodą. A nie wygrywam często, więc dla mnie to było święto. Pogłaskałam okładkę, pochwaliłam…

Read More »

Czy pójście w las z Wilkiem wyjdzie Czerwonemu Kapturkowi na dobre?


„Nie dziękuj mi za mówienie ci prawdy, kiedy kłamstwo byłoby dla ciebie zbawieniem.” Skoro się powiedziało a książka Cinder to trzeba powiedzieć b i sięgnąć po Scarlet. Pozycję skończyłam chwilę przed wyjściem na pociąg zmierzający do siedliska brudu moralnego i rozpusty, jakim jest przystanek Woodstock. O tej imprezie niebawem napiszę parę słów. Dziś zapraszam na wieczór z Sagą księżycową. Na…

Read More »

Dawno dawno temu, żyła dziewczynka która na balu zgubiła… stopę?


Miesiąc temu odbyła się wymianka z okazji Dnia Dziecka u Fenko. Każdym miał wysłać listę książek, które chciałby przeczytać a druga osoba robiła tematyczną paczkę. Mój prezent robiła Agnieszka. Otrzymałam dwie części Sagi księżycowej. Wprawdzie nie jestem zwolenniczką powieści dla młodzieży, ale opis łączący baśń o kopciuszku z gatunkiem science fiction oraz mnóstwo pozytywnych komentarzy zachęciło mnie do próby sięgnięcia po…

Read More »

Czy na końcu ciemnych tuneli pojawi sie światełko?


Jak pisałam wcześniej, zakochałam się w Metrze 2033. Według mnie jest to najlepsza książka, jaką czytałam w życiu. Zakup tamtej książki został zainspirowany otrzymaniem na święta Ciemnych tuneli Siergieja Antonowa. Oczywiście z zapoznaniem się rzeczywistości wykreowanej przez Glukhovskiego nosiłam się dość długo, ale to prezent mikołajkowy dał impuls do zakupu. Oczywiście druga w kolejności została przeczytana opisywana dziś przeze mnie…

Read More »

Współczesna technika – udogodnienie czy zagrożenie?


Żyjemy w czasach postępu technologicznego, gdy jesteśmy cały czas podłączeni do sieci: komputer, laptop, tablet, smartfon, telewizor. Wszystko to nas śledzi, zbiera dane na nasz temat, łączy się ze sobą. Internet ułatwia nam zakupy, socjalizowanie się ze społeczeństwem, wymienianie poglądów, wyszukiwanie osób o podobnych zainteresowaniach, czytanie książek, oglądanie filmów. Czuję się bardzo staro, gdy pomyślę, że wychowywałam się bez tych…

Read More »

Metro 2033 – Dmitry Glukhovsky


Zarówno kino, jak i literatura zna motyw końca świata i życia po nim. Nie mam na myśli tutaj życia wiecznego. Każdy scenariusz zakłada to samo: jakaś tragedia zdziesiątkuje ludzi, którzy będą musieli walczyć wodę, schronienie, pożywienie a broń stanie się tak samo niezbędna, jak buty. Niby można iść bez obuwia. Ale jak daleko? Przyczyn apokalipsy jest mnóstwo. Najczęściej w kulturze masowej…

Read More »