Współczesna technika – udogodnienie czy zagrożenie?

Żyjemy w czasach postępu technologicznego, gdy jesteśmy cały czas podłączeni do sieci: komputer, laptop, tablet, smartfon, telewizor. Wszystko to nas śledzi, zbiera dane na nasz temat, łączy się ze sobą. Internet ułatwia nam zakupy, socjalizowanie się ze społeczeństwem, wymienianie poglądów, wyszukiwanie osób o podobnych zainteresowaniach, czytanie książek, oglądanie filmów. Czuję się bardzo staro, gdy pomyślę, że wychowywałam się bez tych cudów techniki. Pamiętam czasy, gdy to podwórko, basen gminny, albo górka (zimą) były centrum życia towarzyskiego. Obecnie jest to Facebook. Obecnie widzi się skłonność do wyzbywania się prywatności. O wszystkim można przeczytać, przeglądając aktualizacje znajomych. Oczywiście cieszę się, gdy koleżanka urodzi dziecko, albo zda egzamin, ale nie do końca chcę wiedzieć o wysypkach na przykład. W około 15 lat elektronika zawładnęła naszym życiem. Co będzie za kolejne 15 lat? Jak bardzo następne pokolenie będzie uzależnione od elektroniki? Autorka książki „Aplikacja” ma swoją wizję tego, co będzie po roku 2030. Facebook, Twitter, iPhone mają zniknąć. Zastąpić je mają produkty firmy Gnosis.

Z autorką nie miałam kontaktu wcześniej, więc chciałam wyszukać coś na jej temat. Nie znalazłam nic specjalnego. Jak widać przed premierą tej książki, nie była zbyt popularna w Polsce. Ciekawe jak będzie z jej kolejnymi powieściami.

Najbardziej rewolucyjnym produktem firmy Gnosis jest Lux. Jest to osobisty asystent posiadacza handeld (zastępca smartfona), obdarzony sztuczną inteligencją. Po synchronizowaniu z pocztą, forum, GPS, sklepami muzycznymi i tak dalej przypomina o wydarzeniach, układa listę muzyczną, podpowiada jak się ubrać, aby dopasować się do pogody… a nawet radzi w ważniejszych kwestiach jak wybór partnera. Główna bohaterka, Rory, radzi się urządzenia paręset, a nawet kilka tysięcy razy dziennie. W każdym aspekcie swojego życia, jak wszyscy jej rówieśnicy zasięga rady poręcznego aparatu. Jest bardzo inteligentna. Ale zasadniczo nie wyróżnia się niczym szczególnym. Trochę zakręcona, nieśmiała nastolatka, jakich wiele widzimy. Większość z nas była taka sama… albo i jest. Książka wszak jest kierowana do nastoletnich czytelników. Ale to iloraz inteligencji powoduje, że dostaje się ona do elitarnej szkoły w Theden. Było to największe marzenie bohaterki, w które długo nie może uwierzyć. Jedzie z nią koleżanka ze szkoły. Nie przepada za nią, ale to jedyna znajoma twarz w tym miejscu.

Lux opiera się na skomplikowanych algorytmach, dzięki którym potrafi ocenić szansę powodzenia podjętej decyzji. My nie mamy takich udogodnień. Musimy polegać na swoim zdaniu, intuicji, szóstym zmyśle, czy jak to nazwiemy. Wiemy, że człowiek bywa zawodny, ulega emocjom, których brakuje aplikacji. Ale czy pozbycie się emocji i chłodna kalkulacja są stuprocentową szansą na powodzenie? Czy Zwątpienie rzeczywiście jest głosem szaleństwa?

Rory zaczyna widzieć rysy na szkle. Jej idealny świat zaczyna mieć wady. Czy jej matka rzeczywiście była szalona? Co się kryje za milczeniem jej najlepszego przyjaciela?

Powiem szczerze, że nigdy nie sięgałam po literaturę skierowana dla czytelników znacznie młodszych ode mnie. Byłam jednak ciekawa pomysłu i tego, jak wybrnie z niego autorka. Czy mnie zawiodła? Absolutnie. Powieść jest zaskakująco dobrze napisana. Bohaterowie nie są płytcy, są różnorodni. Często mnie zaskakiwali. Akcja. Ona z kolei była przewidywalna i dość schematyczna. Już czytając opis, można się domyślić, jak to się skończy, jak wszystkie powieści i filmy z tego gatunku. Nie było to jakąś przeszkodą. Autorka wykazała się dużą pomysłowością i powieść jest dość oryginalna mimo wszystko. Jeszcze jest wątek miłosny. Wielu raził sztucznością. Może dla tych, którzy czekali na kłótnie, rozstania i podejrzenia. Tutaj był zwykły związek nastolatków, którym po tygodniu wydaje się, że to ten na całe życie. Na szczęście ten aspekt był raczej miłym elementem w tle. Niczym się nie wyróżniał, nie drażnił i nie przesłaniał akcji. Przez moment pojawiła się groźba trójkąta uczuciowego (nie znoszę ich z całego serca), ale na szczęście burza przeszła bokiem. Jeszcze o okładce — idealnie pasuje do książki. Każdy, kto ją przeczyta, zrozumie, co ja w niej widzę.

Scenariusz z tej książki ma szansę na „ekranizację” w realnym życiu. Najbardziej przerażające jest to, że ja mogę dożyć tych czasów. I to nie będzie wcale trudne… Może to już się dzieje.

Książka bierze udział w:
1. Grunt to okładka – w dłoniach 1/3

2. Klucznik – the best of (książkowniaa), ich noce

3. Wyzwanie karciane – Kier5 – Young Adult

4. Czytam fantastykę IV

  • Cieszę się, że mimo iż młodzieżówka, to przypadła Ci książka do gustu. Przerażające, że to może być kiedyś nasz realny świat. Nie chciałabym by moim życiem kierowało małe pudełeczko.